borekMarcina Borek urodził się 25 października 1898 r. w Podlipiu. Było to pogranicze dwóch parafii Bolesław i Gręboszów, Matką Marcina była Agnieszka z Majków. Po jej śmierci ojciec Marcina -Jan Borek ożenił się po raz drugi, stąd w jego rodzinie było 17 dzieci. Wiele z nich  zmarło w dzieciństwie. Starszy brat Jan zginął jako żołnierz na froncie wschodnim koło Stanisławowa w pierwszej wojnie światowej, a siostra Katarzyna wyjechała do Ameryki i tam wstąpiła do zakonu.

Marcin po ukończeniu szkoły na poziomie podstawowym uczył się w Humanistycznym  Gimnazjum w Tarnowie. W klasie maturalnej został powołany do wojska i po przeszkoleniu wysłany na front pierwszej wojny światowej. W niepodległej już Polsce Marcin wybrał zawód żołnierski. W tym okresie prowadził korespondencje z Henrykiem Sucharskim, prawdopodobnie była to przyjaźń z okresu szkoły średniej. Na początku lat dwudziestych Marcin Borek ukończył Szkołę Podchorążych w Warszawie. W 1925roku  w stopniu porucznika pełnił służbę w I Pułku Legionów w Wilnie. W 1938 roku jako kapitan służył w Korpusie Ochrony Pogranicza w Suwałkach. W1939 roku awansował do stopnia majora. O jego życiu prywatnym wiemy tylko, że nie założył rodziny, poświęcając się żołnierskiej służbie dla Ojczyzny.

Godzina „W” planu hitlerowskiego ataku na Polskę zastała go na wschodniej granicy Rzeczypospolitej. Tam też 17 września 1939 roku zgodnie z załącznikiem do tajnego porozumienia Ribbentrop – Mołotow, polskie jednostki wojskowe zostały „przejęte” przez oddziały Armii Czerwonej. Ze względu na chaos i brak łączności poszczególnych polskich dowódców ze Sztabem Generalnym Głównego Inspektora Sił Zbrojnych, polskie oddziały nie wiedziały jak mają zachować się wobec nowego agresora, który oficjalnie wrogiem nie był. Niektórzy dowódcy poddawali się dobrowolnie, inni podejmowali nierówną walkę. Nie wiadomo czy korpus w którym służył Marcin Borek poddał się, czy walczył z wojskami sowieckimi. Wiemy, że razem z tysiącami polskich oficerów major Borek znalazł się w obozie jenieckim w Starobielsku. Dokumentem potwierdzającym ten fakt jest kartka pocztowa ze Starobielska, pisana do siostry dnia 30 listopada 1939 roku z datą stempla pocztowego 7 stycznia 1940 roku.   „Kochana Siostro! Zrządzeniem losu znalazłem się w miejscu jeszcze dalej niż dotychczas oddalonym od Was. Jestem obecnie w Rosji Sowieckiej , czuje się zdrowo. Ciekawi mnie jak żyjecie. Jak żyją krewni i znajomi. Gdy będziesz pisać do mnie, adresuj po rosyjsku i po polsku (adres na odwrocie). Przesyłam pozdrowienia dla rodziny, krewnych i znajomych. Marcin”

List ten niczego szczególnego nie mówi, ale cenzura obozowa nie wypuściłaby korespondencji o innej treści. Siostra na list odpisała na wskazany przez brata adres, ale odpowiedzi nie otrzymała. Jej list do brata został zwrócony. Prawdopodobnie adresat już nie żył. Nikt wtedy jeszcze  nawet w przypuszczeniach nie przewidywał  jak straszny los zgotują sowieccy oprawcy polskim oficerom. Zostali oni zgrupowani w trzech wielkich obozach jenieckich: w  Starobielsku, Kozielsku i Ostaszkowie. Z obozów tych byli

systematycznie wywożeni w pierwszych miesiącach 1940 roku i bestialsko mordowani w okolicach Smoleńska, Charkowa i Miednoje w tzw. Lasku Katyńskim. Jak wynika ze znalezionych przy zamordowanych pamiątkach podczas pierwszej ekshumacji w 1943 roku, wywożeni w nieznane polscy oficerowie do końca nie byli świadomi swojego tragicznego losu. Zbrodnia wyszła na jaw, kiedy w 1943 roku Niemcy odkryli masowe groby pomordowanych Polaków. Jednym z nich był major Marcin Borek , umieszczony na liście zmordowanych w Charkowie. Oddany całkowicie Ojczyźnie, gotów był za nią walczyć aż do końca. Los jednak chciał inaczej. Został zdradziecko zamordowany przez zbrodniczy aparat sowieckiego NKWD.

Dzisiaj katyńskie nagrobki to narodowe relikwie męczeńskiej śmierci, to historia pisana krwią polskich oficerów. Postać majora Marcina Borka została wpisana w tę historię. Jego śmierć, to krew przelana za Ojczyznę, za wolność i prawdę.

Konto parafii

BANK SPÓŁDZIELCZY Dąbrowa Tarnowska ODDZIAŁ GRĘBOSZÓW
NR 96 9462 1013 2004 4000 0866 0001

­